Walka dla samego siebie nie może dać ci prawdziwej siły.

sobota, 21 kwietnia 2012

Sobota= robota.

~ Wiiiitam z samiutkiego, nie powiem, że pięknego ranka. Jest 10:43, obudzili mnie przed 9. Zajebiście. Wczoraj dostałam 6 z edukacji regionalnej, z plastyki, informatyki, matematyki nic, a religia nam wypadła, bo katechetka jest chora *-* Dziś idę na urodziny do Gosiaczka, dziś również mecz, El classico - Fc Barcelona- Real Madryt, no czyli będzie się działo. Do Gosi idzie też Maga *moja BFF nr 2.*, więc będzie okej. No, miała być jeszcze jedna osoba, którą lubię, ale niestety nie przyjcie T_T. Dobrze, że będzie Maga i Wera, bo tylko je lubię z koleżanek Gosi *bo to są również moje koleżanki*, inne koleżanki Gośki to są TROCHĘ dziwne. Mam taki syf w pokoju, że bój się panie boże. Mam nadzieję, właściwie muszę się ogarnąć do 16. O tej godzinie muszę być już gotowa, mieć posprzątany pokój itd. Teraz zabieram się za porządki. No, to tyle do po urodzinach.

                     앨리스

Macie fotkę zanieczyszczonej Ukrainy, może się zastanowicie  następnym razem, gdy wrzucicie śmieci do rzeki, czy tam lasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz