~~ Ohayo. Dziś grejt dej. Rano, miałam iść z Pati, ale mi się nie chciało i poszłam do Sandry. Tam posiedziałam godzinkę, poszłam do domu. W domu się szwędałam z jednego konta na drugi, bo netu nie było o.O Potem poszłam do Magi i tam niespodzianka. Okazuje się, że Natalia i Emilia mają do niej przyjechać. ZAJEBIŚCIE, szkoda, że ich nie znam. No, więc Maga musiała siedzieć u niej na placu a ja razem z nią. Położyłyśmy się na trampie i oglądałyśmy mrówki pod trampoliną. Cudowne zajęcie Nie ma co. Oj tam oj. Potem jak one pojechały, wzięłyśmy rowery i pojechałyśmy się przejechać. Przyszłam do domu. Cudownie deszcz. Ale taka mżawka, więc git. Potem pojechałam na motor z tatą, i podwiózł mnie do Andruta. Miło. Z Andrutem pieszo do Barbórki. Potem z powrotem do mnie i tak się zabrałam za nic nie robienie. I se siedze, i siedze i się nudze. Napisałam już kolejne 2 rozdziały opowiadania, miło. Teraz kończę, bo piszę z Tomaszem.
Wgl, tak na marginesie to pewna osoba stwierdziła, że ja się od niej odsunęłam i z nią nie gadam. Właściwie, to mowa o pewnym koledze, a właściwie przyjacielu, chociaż zależy jak na to patrzeć. A mi się wydawało, że to on nie chce gadać ze mną. ; o Dziwne nie ma co.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz