Walka dla samego siebie nie może dać ci prawdziwej siły.

sobota, 30 czerwca 2012

~Ohayo. Wczoraj spacerek z Laurą B., siedzenie z Wojtkiem, Witusiem i innymi z gminazjum (no, teraz już liceum) Poszłam odprowadzić Laurę i dołączył do nas Szymon. Potem nudziło się nam i poszłyśmy sobie usiąść na przystanek. I przyszedł taki chłopak, którego kojarzyłam z wyglądu, a potem okazało się, że to R.N i japierdole masakra zgon. Jak on podrywał Laurę. To była masakra. Andrut u mnie spał, fajnie było.
Ogólnie wakacje ogarniacie to?

1 komentarz:

  1. Ogarniam wakacje. A ogarniasz wichurę, burzę i ciemną noc o godzinie 14:00 pierwszego dnia wakacji???

    OdpowiedzUsuń