Walka dla samego siebie nie może dać ci prawdziwej siły.

czwartek, 26 kwietnia 2012

Czwartek.

~~ Yes, my lord. :3 Dziś w szkole MASAKRA. Z inglisza 5, z polskiego 4, 4+, z maty dostane 3 MASAKRA.  Po szkole z buta do Magi. Potem jeździłyśmy na rowerach bez celu. Pojechałyśmy pod boisko. I tam czekaliśmy aż chłopcy skończą trening, bo na treningu była Wera i Gosiaczek. Czekała z nami Emi, potem dojechała Nati {♥}. Boże, Maga mnie dobija. Ciągle tylko pieprzy o osobie, która ma ją w dupie. No nie wiem czy do końca, ale ta osoba jest okropnie arogancka względem jej. Ale to chyba wszyscy chłopcy tak mają. Ja jestem jakaś inna czy coś, ale oni mnie wkurzają. Ostatnio, nie wiem czemu, ale bardziej lubię Natkę, niż Magę. Nie wiem, coś się ostatnio zmieniło. Bardzo dziwnie, z Natalią mam więcej tematów, lepiej się dogadujemy. A z Magą... Szkoda słów ostatnio. Wszystko się pieprzy, normalnie coś się z nią dzieje. A ja nie wiem co. To po prostu bulwersujące. Dobra,dobra, koniec gorzkich żalów, których NIKT nie czyta.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz