~ Wczoraj Around the rock i festyn. Na festynie siedziałam z Kari i malowałam dzieciom twarze. Wgl zęba mi wyrwali i dowiedziałam się, że będę mieć aparat. NA STAŁE. Po festynie wracałam z Oskarem, Lilą i Indrutem do chaty. Na ATR było ZA JE BI ŚCIE. Myslovitz grał cudnie. Te darcie mordy niezapomniane. Czapka od Lokacza w barwach reggae również świetna. W ogóle teraz mówić nie umiem. Jutro badanie wyników z polskiego T^T a ja nawet nie wiem z jakiego materiału.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz