~Life is pain I wake up every morning, I'm in pain.
You know how many times I wanted to just give up?
How many times I thought about ending it? ~
Nudzi mi się. Dodałam wyżej mądre słowa Housa. Dzisiaj nic nie robiłam, rano byłam na spacerze z Sandrą ( Nie Andrutem) Następnie nie robiłam nic tylko grałam w Skyrim. Poszłam potem na huśtawkę i trampolinę poczytać Szkołę dla Blondynek. A na koniec dnia - gra z chłopakami i Andrutem w piłkę nożną. Boże, jak ja to kocham. Pasowało by wspomnieć o meczu z Grecją. Według mnie nasi piłkarze pokazali, że mają jaja, ale tylko na początku meczu. Później coś zwalili. Jak to mówi mój pan od Historii ,, Polak potrafi wszystko spieprzyć''. W sumie już jest sobota, ale chuj z tym, dla mnie jest piątek. Ja łamię czasoprzestrzeń. Co do Sandry- to mam dziwne zdanie. Niby ona jest oryginalna. Tak, owszem jest oryginalna, ale tylko dla ludzi ograniczonych. Jeśli mam brać pod uwagę osoby, które są otwarte na nowe znajomości, na inne subkultury, inne charaktery, no to przykro mi bardzo, ale ona jest zwykłym pospolitym człowiekiem, który od czasu do czasu lubi zaszaleć. Niby ona już jest dojrzała. Niby za niedługo skończy te pieprzone 18 lat, będzie mogła odebrać dowód, będą mogli wlepić jej mandat. Szczerze? To ja w niej ni krzty dojrzałości nie widzę. Może jest dojrzała fizycznie, ale psychicznie raczej nie. Ja wiem, sama jestem nie dojrzała, a kogoś oceniam. Ale między nami jest pewna różnica wieku, a z tego co widzę to ona jest nie wiele dojrzalsza ode mnie.
Tak reaguje na 60 % osób z mojej klasy. Tępi idioci.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz