Walka dla samego siebie nie może dać ci prawdziwej siły.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

~ Oahyo. Wczoraj no nie powiem, ciekawie było. Rano to w gruncie rzeczy nic nie robiłam. Potem ok. 16 poszłam na spacer z Anią i Nikki. Mianowicie ten spacer był ciekawy. Nikt się nie dowie, o czym (o kim) rozmawiałyśmy na tym spacerze. Przyszłam zobaczyłam 2 mecze z Andrutkiem i jej rodzicami i moimi. No, a potem oglądałam Pamiętniki Wampirów. Miałam też na dzisiaj bryły. Oczywiście, kolejny raz kiedy jestem happy, że Andrut jest w przeciwnej klasie. Nie zrobiłam wzięłam od Andruta. Mówiłam wam, że miałam do szkoły przynieść hodowlę fasoli na gazie? Zrobiłam i mi tak fajnie wyrosła. Dzisiaj proponowane oceny w szkole podawano. Z maty 4 ^.^, z angielskiego 5, z przyrody 5, z polskiego jeśli się postaram 6. Jutro muszę poprawić kartkówkę i myślę, że będzie te 6. Dzisiaj idiota Tomek wziął mi plecak >.< Ale Werka mi pokazała gdzie jest. Ogólnie przyszłam do szkoły i poraz kolejny usłyszałam ,, Nie za czarno ci? '' -,- CO KOGOŚ OBCHODZI W JAKICH KOLORACH SIĘ UBIERAM?! NO PROSZĘ WAS. Masakra. Idę coś zrobić bo mnie coś bierze jak coś robię. Wiem głupia jestem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz